Zadzwoń lub napisz

+48 602 370 506 +48 32 294 92 63 info@zwrotpodatkow.pl

lub

skorzystaj z formularza

Amerykański fiskus vs. oszuści podatkowi

Amerykański fiskus vs. oszuści podatkowi

Stany Zjednoczone, a dokładnie tamtejsze urzędy skarbowe mają nie lada problem. Rokrocznie obserwują oni bowiem rekordowe liczby oszustów podatkowych. Skala fałszerstw rośnie wraz z niespotykanymi dotąd mechanizmami malwersacji.

Niepokojące wieści napłynęły z amerykańskiego Urzędu Skarbowego. Okazuje się bowiem, że w zatrważającym tempie zaczęła rosnąć tam skala oszust podatkowych. Według organizacji kontrolującej amerykańskie podatki i urzędy skarbowe – The Taxpayer Advocate Service – liczba oszustw podatkowych wzrosła od zeszłego roku aż o 70%. Nieprawidłowości wykrytych w zeznaniach podatkowych było blisko 2 miliony. Informacje te zostały także oficjalnie przedstawione amerykańskiemu Kongresowi.

Oszustwa wynikały głównie z zatajenia w zeznaniach podatkowych dochodów uzyskiwanych poza granicami USA. Ulokowane oszczędności rozlokowane były w różnych bankach w Europie, Azji i Australii.

Aby zwalczyć ten nielegalny proceder, amerykański Urząd Skarbowy stworzył w 2009 roku specjalny program dobrowolnego przyznawania się do posiadania na zagranicznych kontach bankowych dochodów i oszczędności. Dzięki temu osoby, które zataiły przed amerykańskim fiskusem zagraniczne dochody mogły uniknąć kary pozbawienia wolności, która grozi w przypadku ujawnienia tak znaczącej nieprawidłowości w zeznaniu podatkowym. Od tego czasu blisko 35 000 osób skorzystało z takiej możliwości. W związku z tym została na nich nałożona kara pieniężna ustalona na podstawie wysokości oszczędności ulokowanych poza granicami Stanów Zjednoczonych oraz okresu czasu w jakim pieniądze były ukrywane przed fiskusem. Wysokości kar wynosiły od 5 – 27,5% uzyskanych oszczędności. Według danych statystycznych opublikowanych przez amerykański Urząd Skarbowy, od 3 lat istnienia w/w programu udało się zebrać 5 mld USD.
Jak widać nie warto starać się oszukiwać organy podatkowe w USA, gdyż prędzej czy później i tak upomną się one o swoje pieniądze, a wówczas sięgną do kieszeni podatnika “oszusta” znacznie głębiej, narażając go przy tym na dużo nieprzyjemności, a nawet pozbawienie wolności.