Zadzwoń lub napisz

+48 602 370 506 +48 32 294 92 63 info@zwrotpodatkow.pl

lub

skorzystaj z formularza

Angielska biurokracja naraża państwo na straty

Angielska biurokracja naraża państwo na straty

Jak donoszą brytyjskie media, urzędnicy w brytyjskich ministerstwach generują olbrzymie koszty związane z zagospodarowaniem przestrzeni biurowej. Na jednego urzędnika w kancelarii premiera przypada blisko 5 razy więcej przestrzeni niż w innych instytucjach biurowych w UK.

Według badań TPA (Sojuszu Podatników) wynika, że pracownicy ministerstw oraz kancelarii premiera Davida Camerona mają do dyspozycji olbrzymią ilość przestrzeni biurowej. Na jednego urzędnika przypada ok. 22 m2 miejsca. Według badanych jest to zbyt duża powierzchnia dla jednego pracownika biurowego i że dzięki modernizacji miejsc i stanowisk pracy można by lepiej zagospodarować przestrzeń w ministerstwie.
Badania wykazały także, że gdyby zoptymalizować wielkość potrzebnego miejsca do normalnej pracy, to okazuje się że państwo mogłoby na tym zaoszczędzić blisko 112 mln GBP rocznie. Tak olbrzymie sumy pieniędzy generowane przez ministerstwa są coraz częściej tematem dyskusji w brytyjskich mediach. Władzy brytyjskiej zarzuca się niegospodarność i rozrzutność w czasach kiedy Europę trawi kryzys gospodarczy. Ale czy nie ma w tym choć trochę prawdy? Okazuje się bowiem, że gdyby lepiej kontrolować koszty związane z prowadzeniem biur i lepiej zagospodarować przestrzeń w olbrzymich gmachach ministerialnych to oszczędności byłyby możliwe.

W przypadku prowadzenia biur ministerialnych najwięcej kosztów ponosi jak zwykle podatnik. To właśnie on musi płacić podatki, z których później korzyści czerpią urzędnicy w Wielkiej Brytanii. Mamy nadzieję, że urzędnicy zastanowią się nad lepszym gospodarowaniem środków pieniężnych pobieranych od państwa i zaczną liczyć się z głosem podatników mieszkających w UK.