Zadzwoń lub napisz

+48 602 370 506 +48 32 294 92 63 info@zwrotpodatkow.pl

lub

skorzystaj z formularza

Przyszłość w naszych rękach. Zagrożenia związane z planami wierceń na Arktyce

Przyszłość w naszych rękach. Zagrożenia związane z planami wierceń na Arktyce

Działania człowieka mają określony sens. Kolumb nie podbijał nieznanego terenu Ameryki tylko po to, żeby przysłowiowo „zabić” czas, bo nie miał akurat tego lata planów wakacyjnych. Robimy coś po to, aby osiągnąć cel. Przed ślubem godzimy się na przyjacielskie obiadki niedzielne z przyszłymi teściami dla świętego spokoju i oceny sytuacji, w którą niedługo zamierzamy wstąpić. Kobiety kupują eleganckie szpilki na kilometrowym obcasie, żeby przechylić szalę zwycięstwa w wyścigu z mężczyznami, żeby poczuć władzę. Mężczyźni natomiast dla przysłowiowej „satysfakcji fizycznej” byliby w stanie zaadoptować psa i urodzić dziecko siłami natury. Można wymieniać setki sytuacji, w których ktoś robi coś, dla czegoś. A w tym „ dlaczegoś” w większości sytuacji znajdują się… pieniądze.

Kto, gdzie, kiedy i za ile…?

Gaz i ropa to produkty, które w dzisiejszych czasach wydają się gwarantować nasz komfort podróży i swobody ubierania się a także będące motorami napędowymi wszelkiej działalności produkcyjnej. Jako naturalne surowce, dostępne na różnych terenach naszej planety np. na Arktyce, stanowią łakomy kąsek dla pragnących wzbogacenia się firm. Problem jednak pojawia się w momencie, kiedy ważą się losy nie tylko naszego komfortu, ale przede wszystkim naszej przyszłości.

“Produkcja gazu i ropy w Arktyce nie jest niczym nowym. Z tego regionu pochodzi 10 proc. światowej produkcji ropy i 25 proc. gazu. (…) Odpowiedzialna eksploatacja złóż energetycznych Arktyki ma znaczenie dla równoważenia ograniczeń w podaży i jestelementem bezpieczeństwa energetycznego odbiorców na świecie. Shell działa w Arktyce i przyległych rejonach od początków ubiegłego stulecia, a jego doświadczenie i techniczna ekspertyza gwarantują, że badania i eksploatacja złóż są prowadzone odpowiedzialnie”– oznajmił Shell w komunikacie. Koncern rozpoczynając współpracę z Gazpromem, mającą na celu eksploatację rosyjskich złóż na terenie arktycznym, miał za sobą inwestycję w postaci 5 mld dolarów, wyłożonych na programy poszukiwania i wydobycia ropy na Alasce.

Petycja Greenpeace, podpisana przez ponad 3 miliony ludzi z całego świata, zawierająca prośbę o ochronę unikalnego ekosystemu na Arktyce nie zrobiła wrażenia na Koncernie, który nie zrezygnował ze swoich planów. „Nie od dziś przecież wiadomo, że wiercenia w ciężkich, arktycznych warunkach pogodowych jest niezwykle trudne, a usunięcie ewentualnego wycieku, prawie niemożliwe. No i oczywiście, na ponury żart zakrawa fakt, że wiercenia w Arktyce są dziś możliwe tylko dlatego, że na skutek zmian klimatu lód w tamtym regionie topnieje w zawrotnym tempie i umożliwia statkom dopłynięcie w miejsca, gdzie jeszcze niedawno byłoby to niemożliwe. Wydobycie ropy oznacza dalsze spalanie tego paliwa kopalnego, a to przyśpieszy topnienie lodowców jeszcze bardziej. To czyste szaleństwo i trzeba położyć mu kres” – wypowiada się polska aktywistka działająca w Greenpeace.

Kiedyś życie i nasze wybory były o wiele prostsze. Niestety przy dzisiejszym rozwoju nauki i mediów trudno powołać się na zasłonę niewiedzy, kiedy wszędzie dookoła dosłownie „trąbi” się o konsekwencjach nieprzemyślanych decyzji dla ekosystemu na świecie. W tym przypadku zasada nieznajomości konsekwencji, związanych z właściwym postępowaniem wobec planety nie uchroni nas przed zbliżającą się zagładą w osamotnieniu i tonach śmieci.